Tytuł: Buty się zepsuły, czyli sprzedaż konsumencka


Panasewicz

Podczas kupowania modnej w tym sezonie bluzki, czy nowego telewizora niewiele osób zastanawia się nad tym jakie mają prawa wynikające z tej czynności prawnej. Warto się im jednak przyjrzeć bliżej, aby nie mieć wątpliwości jakie konsekwencje wiążą się z zakupem rzeczy u sprzedawcy prowadzącego działalność gospodarczą.  Użyłem tego zawiłego określenia w poprzednim zdaniu nieprzypadkowo. Właśnie jednostronna specjalizacja zawodowa w kwestii sprzedaży konsumenckiej jest bardzo ważna. Bowiem ustawa z 27 lipca 2007 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz zmianie kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2002 roku, 141, poz. 1176), którą w dalszej części artykułu będę skrótowo nazywał „ustawą”, wymaga aby czynność prawna zwana w kodeksie cywilnym sprzedażą była zawarta między konsumentem, a sprzedawcą trudniącym się zawodowo taką działalnością. Warto, więc przybliżyć kim jest KONSUMENT.


Pojęcie to reguluje artykuł 22¹ kodeksu cywilnego. Konsumentem jest, więc „osoba fizyczna dokonująca czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową”. Przedsiębiorca kupując („na fakturę”) fotel dla klientów w swoim biurze nie podlega ustawie. Zostaje ona dzięki temu podstawą ochrony praw strony potocznie uważanej za „słabszą” w czasie sprzedaży. Nie mającej specjalistycznej wiedzy na temat zakupionego produktu. Nie podlega normom ustawy także umowa sprzedaży pomiędzy dwoma osobami fizycznymi np. w serwisie Allegro.pl. Pewnie większość czytelników zastanawia się czytając te słowa jak się mają uprawnienia nadane ustawowo z tymi danymi  kupującymi poprzez wręczenie dokumentu gwarancyjnego. Od razu rozwiewam wątpliwości. Obie grupy uprawnień są kompletnie niezależne. Gwarancja kupującemu konsumentowi przez producenta sprzętu (zazwyczaj), a uprawnienia z tytułu niezgodności towaru z umową (wynikającą z ustawy o sprzedaży konsumenckiej) sam sprzedawca rzeczy. Konsument wybierając np. gwarancję nie zrzeka się uprawnień wynikających z norm ustawowych, a także w drugą stronę. Domagając się naprawy od sprzedawcy poprzez powszechnie obowiązujący akt prawny nie traci on szczególnych uprawnień wynikających z dokumentu gwarancyjnego.


Po wyjaśnieniu tej kwestii pozostaje wyjaśnienie jak działa regulacja ustawowa. Wady rzeczy kupionej przez konsumenta (ustawa nie dotyczy gazu i prądu wyłączając niektóre przypadki jak butle gazowe sprzedawane) dzielą się na prawne i FIZYCZNE. W przypadku pierwszych ustawa reguluje głównie warunki jakie powinien spełnić sprzedawca, aby konsument mógł dokonać w pełni świadomego wyboru. Oprócz nazwy towaru jest to cena towaru konsumpcyjnego, ale także jednostkowa (opakowanie ma przykładowo 200 gram, ale sprzedawca ma obowiązek podać ile cena wynosi również za kilogram), nazwa producenta, ale także występujące w przypadku produktów elektrycznych informacje na temat energochłonności (art. 2 ust. 1 Sprzedawca jest obowiązany podać do wiadomości kupującego cenę oferowanego towaru konsumpcyjnego oraz jego cenę jednostkową (cenę za jednostkę miary), chyba że wyrażają się one tą samą kwotą. Przy sprzedaży towaru konsumpcyjnego oferowanego luzem jest wymagane podanie jedynie ceny jednostkowej. Taki sam sposób podawania cen powinien być stosowany w reklamie).


Nie wszyscy po dokonaniu zakupu są zadowoleni z zakupionego towaru. Niekiedy buty okazują się niestety za małe, a łóżko jednak nie za dobrze komponuje się z najnowszym parkietem. Ustawa nie przewiduje jednak możliwości zwrotu rzeczy posiadającej właściwości typowe dla danego rodzaju towaru (telewizor działa poprawnie, sukienkę można założyć na imprezę). Takie udogodnienia dają czasami konsumentom większe sieci handlowe. Jednak zanim dokona się niepewnego zakupu warto się upewnić, czy w naszym sklepie jest to możliwe. Opisana w tym akapicie zasada nie obowiązuje w przypadku sprzedaży internetowej. Warto o tym pamiętać.


Jak już mamy właściwą, pasującą rzecz mogą nadejść kłopoty. Laptop przestaje działać, buty się rozklejają, a w meblach znajdujemy dziurę o której nie poinformował nas sprzedawca, a sami nie mogliśmy jej w sklepie zauważyć. Szczególnie ważny jest ten ostatni przykład, bo jeżeli sprzedawca uprzedził nas o wadzie towaru, a my go kupiliśmy to zgodziliśmy się, że nam nie przeszkadza taki stan rzeczy (art. 7 ustawy). Przez sześć miesięcy od dnia zakupu konsument ma „okres ochrony”. Tak kolokwialnie można nazwać brak konieczności udowodnienia przez kupującego, że wada rzeczy powstała nie wskutek jego działalności, a wskutek jej wad fizycznych istniejących już w czasie sprzedaży. To sprzedawca w czasie rzeczonych sześciu miesięcy chcąc uchylić się od naprawy rzeczy na własny koszt musi udowodnić, że wada powstała wyniku WADLIWEGO używania rzeczy przez konsumenta (art. 3 ust. 1 ustawy „Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.”) Po upływie sześciu miesięcy konieczność udowodnienia, że wada powstała
wskutek nie wadliwego użytkowania rzeczy, a wady fizycznej powstałej jeszcze przed umową sprzedaży przechodzi na konsumenta. Musi on w ciągu dwóch miesięcy od wykrycia wady zgłosić ją sprzedawcy ( art. 9 ust. 1 ustawy „Kupujący traci uprawnienia przewidziane w art. 8, jeżeli przed upływem dwóch miesięcy od stwierdzenia niezgodności towaru  konsumpcyjnego z umową nie zawiadomi o tym sprzedawcy. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem.”) Jeżeli konsument dopełni obowiązku zgłoszenia sprzedawca w ciągu czternastu dni powinien odpowiedzieć na jego reklamację. Jeżeli nie dopełni tej formalności reklamacja zostaje uznana za przyjętą. Brak  jakiegokolwiek sygnału od sprzedawcy jest, więc jego przyznaniem się do winy.


Konsument w reklamacji może żądać naprawy rzeczy albo wymiany na nową, chyba, że oba te rozwiązania nie są możliwe (sklep nie posiada możliwości naprawy, a nie może zaoferować innych produktów na wymianę), albo wymagają nadmiernych kosztów (art. 8 ust. 1 „Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych
kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę
niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia”). Uprawnienia konsumenta z ustawy istnieją przez dwa lata od chwili zakupu. Okres ten należy zacząć liczyć od początku w przypadku wymiany produktu na nowy (art. 10 ustęp 1 Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. (...)). Warto pamiętać o takiej okoliczności w przypadku pozytywnego rozpatrzenia reklamacji.

 



autor: Panasewicz, odwiedzin: 31

 
ilość osób na stronie: 1
ekspercionline.pl należą do grupy Phonesat Sp. z o.o.
Copyright 1998-2012 © Phonesat Sp. z o.o.